Pasta brokułowa by allyson

Ostatnio od mojej znajomej (allyson) usłyszałem ciekawy przepis na pastę kanapkową. Oprócz tego, że jest ona bardzo prosta w przygotowaniu, dosyć zdrowa i przepyszna ma ona jeszcze jedną zaletę: pozwala na zużycie resztek z obiadu. W całkiem prosty i smaczny sposób możemy ograniczyć marnowanie jedzenia.
Pasta brokułowa
Pasta brokułowa by allyson

Do przygotowania pasty potrzeba:

ugotowany (najlepiej na parze) brokuł
pół kostki fety
garść pestek słonecznika
1 ząbek czosnku

Pasta brokułowa

Tak jak wyżej napisałem brokuł najlepiej żeby był ugotowany wcześniej na parze, bo wówczas nie trzeba go wcześniej dodatkowo dosalać podczas gotowania.

Pasta brokułowa

Pastę przygotowuje się dosłownie w 5 minut, jednak wcześniej należy przygotować brokuła i słonecznik, który trzeba uprażyć na suchej patelni i ostudzić. W blenderze najpierw należy umieścić słonecznik i czosnek, które muszą być wstępnie rozdrobnione. Później trzeba dołożyć brokuła i fetę, zblendować na gładką masę i pasta jest już gotowa.

Pasta brokułowa

Od kiedy zrobiłem tę pastę nie mogę się z nią rozstać. Czy to śniadanie, czy kolacja. Nie sądziłem, że brokuł może w takiej postaci tak dobrze smakować. Polecam każdemu!

Sałatka z tortellini

Dzisiaj chciałbym przedstawić sałatkę, która na naszym domowym stole gości nieprzerwanie od prawie dziesięciu lat. Nie wymaga ona wielu składników, a jest idealna na wszelkiego rodzaju przyjęcia, a nawet jako jeden z posiłków w ciągu dnia – u mnie czasami stanowi drugie śniadanie na uczelnię.

Do przygotowania będziemy potrzebować:
1 paczkę makaronu tortellini z mięsem (może też być z szynką)
1 długiego ogórka szklarnianego
białą część pora
3 łyżki majonezu
pieprz
Ja tym razem po raz pierwszy użyłem tortellini kolorowego, dzięki czemu sałatka nabrała ciekawych kolorów, co nadało jej jeszcze smaczniejszy wygląd. Niestety jeszcze nie dorosłem do tego żeby samemu przygotować taki makaron i dodać go do sałatki, ale może kiedyś się na to skuszę, pewnie sałatka była by jeszcze zdrowsza.
Przygotowując sałatkę najpierw gotujemy makaron, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ugotowane tortellini odstawiamy, aby ostygło.
Następnie kroimy pora, tym razem pokroiłem go w krążki, nie tak jak do wczorajszej surówki, którą możecie znaleźć TUTAJ oraz sparzamy i pozostawiamy też do ostygnięcia.
W kolejnym kroku przygotowania sałatki przekrawamy umytego ogórka na połowę, a następnie na cztery części, z których usuwamy część miąższu z nasionami. Później jeszcze każdy kawałek przekrawamy wzdłuż i kroimy w kostkę. 
UWAGA
Do sałatki dodajemy część ogórka ze skórką, a nie wycięty miąższ, dlatego apeluje o dokładne umycie warzywa, bo nie wiadomo czym był pryskany i przez jakie ręce przeszedł. Ja się całkiem niedawno strułem nieumytą mandarynką, więc teraz dmucham na zimne i Wam też to polecam.
Teraz wystarczy wymieszać wszystkie przygotowane składniki oraz dodać majonez i pierz. Sałatka jest już gotowa, a w całym domu unosi się przyjemny zapach przyjęcia.
W tym momencie chciałbym też wspomnieć, że przedstawiony przepis na sałatkę jest też zgłoszeniem się do konkursu rocznicowego bloga PROSTE POTRAWY.

Serowo – szynkowe ślimaczki z ciasta francuskiego

Ostatnim razem podzieliłem się z Wami moim już wiele razy sprawdzonym pomysłem na makowe ślimaczki z ciasta francuskiego, o których możecie poczytać TUTAJ. Tym razem moja propozycja nie będzie słodka, ale raczej słona, do przygotowania jej zainspirowały mnie przeglądane różne zdjęcia potraw w internecie. Jest to według mnie odmienny sposób na śniadaniową nudę.

Do przygotowania takiego śniadania będziemy potrzebować:
1 opakowanie ciasta francuskiego
kilka plasterków żółtego sera (ok. 10 dag)
klika plasterków szynki i/lub salami (ok. 10 dag)
kulkę mozzarelli
szczyptę bazylii
Na dip:
3 łyżki jogurtu naturalnego
szczypiorek z jednej cebulki
1 ząbek czosnku
szczyptę soli
szczyptę pieprzu
Pierwszym krokiem jaki robimy podczas przygotowywania naszych ślimaczków jest włączenie piekarnika i nastawienie na 200 stopni. Następnie rozwijamy ciasto rozkładamy na nim w miarę równomiernie żółty ser, szynkę, mozzarellę i obsypujemy bazylią.
Następnie zwijamy w rulon ciasto, starając się aby był on jak najbardziej ściśnięty, a następnie lekko go wygniatamy, aby był jeszcze bardziej zwarty.
Teraz podobnie, jak w przypadku ślimaczków makowych, kroimy jeszcze surowe ciasto na plasterki o średniej grubości. W tej czynności jest nam niezbędny ostry nóż, bo w przeciwnym razie możemy popsuć całą naszą pracę i porozrywać ciasto. W tym momencie warto przypomnieć że podczas krojenia łączenie ciasta powinno znajdować się na spodzie, co zapobiegnie zepsuciu się naszych ślimaczków. 
Ja wykorzystałem tylko połowę ciasta ze względu na to, że nie było by komu zjeść całości. Pozostałą część włożyłem do zamrażalnika. Kiedyś będę miał szybkie i smaczne śniadanie. Ślimaczki następnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 15 – 20 min. Pieczemy do momentu, kiedy uzyskają złocisty kolor.
Podczas pieczenia przygotowujemy orzeźwiający dip. Jego przygotowanie było bardzo proste. Wszystkie składniki wystarczy przełożyć do blendera i zmiksować. Uważam, że jest on niezbędny w przypadku tego dania bo zaostrza lekko mdły smak ciasta.
Ślimaczki idealnie smakują właśnie z tak przyrządzonym dipem, sowicie nim oblane. 

Omlet mocno jesienny

Dzisiaj nie będzie jeszcze świątecznie, choć na innych blogach już można spotkać przeróżne ozdoby choinkowe, ciasta, czy inne świąteczne precjoza. Mimo, że już pisałem o piernikach, nadal jeszcze nie rozpocząłem w pełni sezony świątecznego. Ten post będzie jeszcze nie świąteczny, bardziej jesienny, ciepły i pożywny. 

Przepis na ten omlet mam już dosyć długo i już przygotowywałem go w wielu konfiguracjach i wariacjach. Teraz podam przepis na wersję jesienną, dostarczającą sporo witamin i przyjemnie sycącą. Wersja ta jest idealna na porządne śniadanie, przygotowujące do zmagania się z coraz zimniejszymi dniami.
Będziemy potrzebować:
1 jajko (o jak najniższym numerze na pieczątce)
1 czubatą łyżkę mąki (typ 650 lub wyższy)
1 płaską łyżkę płatków owsianych góralskich
1 małą marchewkę
ok. 5 cm pora
pół małej cebuli
1 łyżeczkę musztardy
szczyptę tymianku
sól i pieprz (do smaku)
1 łyżka masła (do smażenia)
Przygotowując omlet najpierw ucieramy na średnim tarle marchewkę, do której dodajemy pokrojonego w paski pora i wbijamy jajko. Następnie dodajemy mąkę i płatki owsiane, musztardę, tymianek oraz sól i pieprz. Kiedy już wszystkie składniki znajdą się w misce, mieszamy je, tak aby powstała w miarę zbita masa. Jeśli będzie zbyt sucha i wszystkie składniki się nie skleją możemy dolać ciut mleka,ale w rozsądnej ilości, żeby zbyt nie rozwodnić masy na omlet.

Teraz pozostaje roztopić masło na patelni a następnie umieścić tam masę i rozprowadzić ją równo. Kiedy już omlet podsmaży się dobrze z jednej strony zdejmujemy go z patelni na talerz, a następnie szybkim ruchem odwracamy talerz nad patelnią i smażymy nadal na drugiej stronie aż się lekko przyrumieni.
Gdy będzie już dobrze przyrumieniony ściągamy go znów z patelni. Nasz omlet jesienny jest już gotowy.
Sądzę, że jest to dobre źródło witamin zgromadzonych w warzywach, które dodaliśmy do naszego omleta, które stanowią jego większą część. Przepis ten jest dosyć uniwersalny i możemy z nim eksperymentować i zmieniać dodatki, pozostawiając tylko podstawowy jego szkielet, czyli jajko i 2 łyżki mąki.