Kultura u źródeł

Już nie raz wspominałem tutaj, że od września dorabiam sobie w teatrze. Nie jest to bardzo odpowiedzialne stanowisko, ponieważ zajmuję się obsługa widza (czyli po prostu odbieram płaszcze gości w szatni),  aczkolwiek traktuję tą pracę jako swojego rodzaju prezent od losu, bo w końcu w teatrach rodzi się żywa sztuka i jakkolwiek rozumiana kultura. I właśnie nad tą kulturą muszę się dziś pochylić, bo po mojej ostatniej wizycie w pracy, stwierdzam, że i z teatru powoli zaczyna ją wywiewać.

Czytaj dalej Kultura u źródeł