Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #21

Po dłuższej przerwie powracam na bloga z Tygodniowymi Inspiracjami Muzycznymi. Miałem cały dzisiejszy wpis z tego cyklu poświęcić mojemu ulubionemu gatunkowi muzycznemu, czyi jazzowi. Postanowiłem postąpić tak, jak sobie założyłem w pierwszym wpisie z tej serii. Podzielę się pięcioma piosenkami, które najbardziej towarzyszyły mi przez ten długi czas mojego niebytu w blogosferze. Miłego słuchania.

Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #21
Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #21 

Zacznę od Domowych Melodii. Jest to, jak sama wokalistka, autorka tekstów i muzyki, pomysłodawczyni powstania Domowych Melodii Justyna „Jucho” Chowaniak projekt muzyczny, składający się z wokalistki – pianistki oraz dwóch muzyków. Wszystkie ich utwory są napisane przez wokalistkę i nagrane w warunkach domowych. Właśnie ta cała prostota i czysty, niezmącony nagrywaniem w studio muzycznym przekaz idealnie do mnie trafia. Ja polecam waszym uszom, zaledwie dwa ich utwory, które najbardziej mi się podobają. Mam nadzieję, że również w waszych domach, jak i moim zaczną brzmieć Domowe Melodie.

1) Domowe Melodie
– Tu i teraz –
2) Domowe Melodie
– Buła –

Innym utworem, który bardzo często wydobywał się z głośników mojego laptopa, tabletu, telefonu to po raz kolejny Yann Tiersen, mój ulubiony współczesny kompozytor. Kiedyś usłyszałem w radio ciekawe zdanie, że Tiersen to nie tylko Amelia, ale również całe mnóstwo innej wspaniałej muzyki. Podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami i tym wszystkim, czy można się podpisać. Posłuchajcie sami!

3) Yann Tiersen
– L’homme aux Bras Ballants – 
Jednak post o muzyce, bez jazzu w moim wykonaniu nie może się obyć. Pozostałe dwie propozycje należą właśnie do tego gatunku muzycznego. Piosenkę tą usłyszałem po raz pierwszy kiedyś w Trójce, ale w wykonaniu nie Urszuli Dudzak, tylko Miki Urbaniak. Oczywiście dało się usłyszeć w tle Panią Urszulę. Natomiast sam swoim uszom nie wierzyłem słuchając po raz pierwszy tę wersję. 
4) Urszula Dudziak
– Pójdę wszędzie z tobą – 

Już ostatnia piosenka w tym wpisie należy do repertuaru osoby nazwanej Polskim Armstrongiem, czyli do Orkiestry Ady Rosnera. Był to pochodzenia rosyjskiego trębacz grający na salonach II RP, w czasach kiedy to rodził się jazz w Europie i Polsce. To, że akurat znalazłem tego genialnego muzyka, zawdzięczam lekturze książki Był Jazz Krzysztofa Karpińskiego, którą dzielnie czytam już od końca grudnia. Niebawem podzielę się z Wami moją opinią o tym obfitym tomisku pełnym informacji o jazzie II RP.

5) Ady Rosner i orkiestra
– Bei mir bist du sch?n –