Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #20

Trochę spóźnione, ale nadal obecne na blogu Tygodniowe Inspiracje Muzyczne. Mam nadzieję, że i tym razem przypadnie Wam do gustu moje cotygodniowa lista. W przeciwieństwie do poprzednich inspiracji w tym tygodniu również podzielę się z Wami czymś nowszym, oczywiście nie najnowszym.

Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #20

Pierwsza piosenka weszła na tyle do kanonu śpiewanych piosenek, że przyznać muszę iż jak się dowiedziałem, ze pochodzi ona z lat 30′ byłem bardzo zaskoczony. Któż przecież nie na piosenki Ach jak przyjemnie…

1) Adam Aston
– Ach jak przyjemnie –

Nie jestem do końca pewien, czy aby na pewno ta piosenka została napisana i wykonana jeszcze w czasach II RP, ale na pewno jej wykonawca zaczynał swoją karierę w tych czasach, dlatego postanowiłem nią się z Wami podzielić.

2) Ludwik Sempoliński
– Cała przyjemność po mojej stronie –

Również tę piosenkę wykonywał Ludwik Sempoliński. Jest ona wykonywana do melodii popularnej Titiny, ale warto zwrócić uwagę na jej tekst. Właśnie to wykonanie sprawiło, że Sempoliński był na celowniku SS, ponieważ tekst jest wyśmiewaniem się z Hitlera.

3) Ludwik Sempoliński
– Wąsik, ach ten wąsik –

Kolejna piosenka w dzisiejszych TIM pochodzi z rewii z 1928 z Warszawskiego kabaretu Morskie Oko, który działał w latach 1925 – 1933. Moją uwagę na nią zwróciła wykonująca ją Orkiestra Petersburskiego i Golda, o której sporo czytam w książce Był Jazz, o której już nie raz wspominałem.

4) Władysław Ochrymowicz
– Więcej Gazu –

Ostatnia w tym zestawieniu piosenka, hmm raczej utwór muzyczny należy do Yanna Tiersena, który jest jednocześnie jego kompozytorem, jak i wykonawcą. Po raz pierwszy usłyszałem La Banquet oglądając Amelię i od razu zakochałem się w muzyce tego kompozytora, nie tylko tej z Amelii. Aczkolwiek ten utwórch należy do moich ulubionych.

5) Yann Tiersen
– La Banquet –

Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #19

Zapraszam na kolejne już TIM, tym razem bardzo inspirowane muzyką II Rzeczpospolitej, co jest spowodowane lekturą książki Był Jazz Krzysztofa Karpińskiego. Jest to opasłe tomisko opisujące historię jazzu w międzywojennej Polsce.

Tygodniowe Inspiracje Muzyczne #19

Pierwszą piosenkę znalazłem całkiem przypadkowo, co jest dla mnie typowe. Jest to pewien rodzaj fokstrota, a że jestem fanem muzyki sprzed lat bardzo przypadł mi do gustu. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie.

1) Adam Aston
– Nikodem –

Na kolejną piosenkę zwróciłem po raz kolejny uwagę, ponieważ wyczytałem w książce, którą wspominałem wcześniej, że jest ona dixielandowa, a ja osobiście bardzo lubię dixieland. Po za tym jest ona śpiewana w moim ulubionym spektaklu Teatru Zagłębia, czyli w Eugeniusz Bodo, czy mnie ktoś woła

2) Eugeniusz Bodo
– Sex appeal –
Trzecia piosenka jest również śpiewana w wyżej wspomnianej sztuce , ale ja na nią zwróciłem uwagę po niedawnym obejrzeniu filmu pt. Piętro wyżej z 1937 r. w którym jedną głównych ról gra Eugeniusz Bodo, również wykonujący tę piosenkę. 
3) Eugeniusz Bodo
– Dzisiaj ta i jutro ta –
Ta piosenka jest również wykonywana w wspominanej już wielokrotnie dziś sztuce o życiu Eugeniusza Bodo, ale do mojego ucha wpadła za sprawą płyty dołączonej do książki, jaką obecnie czytam, czyli Był jazz. 
4) Ludwig Sempoliński
– Lambeth Walk –
Ostatnią piosenkę również znalazłem przez zupełny przypadek. Zwrócił oją uwagę jej tytuł, ponieważ jestem fanem czarnej, mocnej i aromatycznej kawy. Teraz często puszczam ją sobie przygotowując kawę 😉
5) Czarna kawa
– Adam Aston i Orkiestra Taneczna Henryka Warsa –