tym razem UDANA Tarta z budyniem i borówką amerykańską

W zeszłym tygodniu pisałem Wam (TUTAJ) o upieczonej pierwszy raz w życiu tarcie. Jak to była z debiutami wyszło przeciętnie, choć ja na smak nie narzekałem. Niestety wygląd był niezbyt zadowalający. Tym razem bardziej się postarałem i zrobiłem coś bardziej wypaśniego 😉

Nie będę tym razem rozpisywał całego przepisu, bo już go wcześniej podałem i takie powtarzanie, moim zdaniem nie miałoby zbytniego sensu. Teraz będzie to coś w rodzaju fotorelacji. 
Chyba po raz pierwszy na blogu, moje zapracowane ręce, dopasowujące ciasto do formy 😉
Podpieczony spód, a na nim już budyń (przygotowany z połowy zalecanej ilości mleka) i borówki, które już za niedługo miały zmienić się z niebieskich na ciemno czerwone.
Pozostała 1/3 ciasta, jako przykrycie borówek i dopełnienie dzieła.
Jeszcze ostatnie posypanie cukrem pudrem i tatra gotowa do jedzenia – oczywiście zniknęła dziesięć razy szybciej jak ją przygotowywałem 😉

7 przemyśleń nt. „tym razem UDANA Tarta z budyniem i borówką amerykańską”

Dodaj komentarz